wtorek, 31 grudnia 2013
Zdjeto rezim sanitarny
Kochani wiem ze z niecierpliwoscia czekacie na nowe wiadomosci dot Mai.
Ja mam w tej chwili dostep do intern..tylko z tel bo Majusia uszkodzila laptopa kiedy na niego zwymiotowala.
Moj intern jest ograniczony i nie zawsze mi wychodzi polaczenie.
Szpik Mai chyba pracuje prawidlowo.Wyniki nam pieknie urossly,zze zdecydowano wczoraj o zdjeciu nam rezimu sanitarnego.Fartuchy i czepki poszly w odstawke.
Maja przestala goraczkowac,ale ja wysypalozlapala grafta oby on szybko i bezproblemowo odszedl .Biegunki juz nie mamy :)
Najgorsze ponoc za nami ,ale jest jeszcze niebezpieczenstwo wlasnie ze str.tego grafta.
Do tej pory potega waszej modlitwy dziala cuda ,badzcie z nami nadal az
Zrobiono Mai badania na tzw himeryzm to badanie ma pokazac ile % szpiku dawcy jest przyjete.Wynik za ok tydzien.Na razie lekarze mowia ze sa mile zaskoczeni wynikami Mai.Plytki mamy juz powyzej 2000 tys granulocyty ponad 500 Jest ok.
Szczesliwego Nowego Roku zyczymy wam wszystkim -wszystkiego co najlepsze.
Dziekujemy wam za kazdy dzien z nami kochamy was.
wtorek, 24 grudnia 2013
Wesołych Świąt
Życzymy Wszystkim zdrowych, pogodnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych na łonie rodziny oraz wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym Nowym Roku,dużo miłości i zdrowia. Dziękujemy wszystkim za wsparcie w tych ciężkich chwilach, oraz modlitwy w intencji Majci.
Majeczka na razie czuje się dobrze, choć biegunka i gorączka nie odpuszcza. Szpik chyba jeszcze nie wystartował i czekamy z niecierpliwością na pierwsze oznaki.
Pozdrawiamy wszystkich cieplutko.
Maja z Rodziną.
niedziela, 22 grudnia 2013
Dzien +8
Wczorajszego dnia minal tydzien od przezzczepu szpiku.Stary szpik jest juz zniszczony na co wskazuja wyniki obrazowe. krwi.Nowy jeszcze nie podjal zadania -czekamy na to z niecierpliwoscia.Majusia goraczkuje i ma delikatnego grafts taka wysypka na ciele.A do tego krwawiace rany na pupie przez ktore cierpi i placze.
Nie wiem co wiecej wam pisac ,po prostu nie mam sil.Chcialabym na gwiazdke dostac dar zycia dla Mai .
wtorek, 17 grudnia 2013
Dzień +3
Witajcie kochani.Jestem tutaj.Nie mialam przzez kilka dni dostepu do innternetu wiec nie moglam.nic napisac
Maja w sobote miala przeszczep szpiku.Podczas podawania nic sie nie dzialo.W tej chwili Maja przechodzi okres najtrudniejszy.Szpik bowiem musi sie u niej na dobre zadomowic a bedzie to trudne bardzo. bo jiz dopadly Maje potezne biegunki,wymioty,intensywny kaszel i do teho goraczka.Ponoc to normalne podczss tego okresu.Ma tak byc do czasu ax sxpik nie zacznie poprawnie pracowac.Najgorsa z tego w tej chwili jest pupa
Rana juz sie robi i nic nie pomaga
Dziekuje ze ciagle jestescie z nami i tak serdecznie nas eqspieracie.
piątek, 13 grudnia 2013
Dzień -1
Po raz ostatni maja ma swój szpik,chory szpik ,który narobił wiele szkód.Jutro juz maja zacznie nowe zycie z nowymi komórkami ,które wierze Bogu że sie przyjma i zaczna pracowac jak nalezy.
Szpik jest juz pobrany,jest go nawet troche wiecej.Jestem szczesliwa i z calego serca dziekuje dawczyni za ten wielki gest.Bedziemy czekac az ktoregos dnia pozwola nam poznac tak wspaniala osobę.
Szpik jest w drodze do Polski. Przeszczep bedzie przed godzina 13:00
Jesli chodzi o wyniki spadly juz ,jeszcze plytki sa w normie,a tez musza spasc,ale plus jest taki ze przy tej mega chemii plytki musza wynosic min 50 tys? ,wiec ze sa wyzsze ok,ale nie wiem co zrobia jesli jutro jeszcze beda na takim poziomie skoro do przeszczepu musza byc skondycjonowane ,czyli musza spasc. Troche to skomplikowane i za bardzo zamotalam sytuacje ,ale mysle ze rozumiecie o co mi chodzi.
Teraz Majusia sobie spi,jest zmeczona i bardzo nerwowa,ale slyszalam ze to normalne.
Co sie dzialo ,kiedy nie pisałam:
W dniu -3 Maja dostała najgorszy lek po ktorym dostala wstrzasu septycznego,drgawki,wymioty ,biegunka i goraczka wszystko pojawilo sie nagle i w jednej chwili,.Lek zatrzymano ,podano leki przeciwstrzasowe,antyalergiczne,przeciwgoraczkowe i po jakims czasie znow lek podloaczono mega ,niestety tak musi byc.Reszta leku splynela juz bez problemów,poza takim ze kazdej nocy Maja goraczkuje.Nie wiem czy to bedzie sie utrzymywalo dlugo,ale poki jest ten lek na pewno.
Jutro badania i plukanie i czekanie na dar zycia.
Ja zachorowałam ,musialam sie kurowac i tesknic za Maja.Do tej pory nie jest ze mna ok,ale maz juz byl zmeczony i musialam go zmienic,zreszta tak bardzo tesknilam za majeczka przez 3 cale doby jej nie widziałam.
Ciesze sie z jutrzejszego dnia,ale tez bardzo boje jak Majusia zareaguje na nowy szpik,jak go zaakceptuje jej organizm .Bedzie to walka ,ale musimy ja wygrac.
Maja wytrzymala juz tak wiele ,ze wytrzyma i to.Prosze was abyscie w tym dniu ,oraz w calym okresie przyswajania szpiku byli myslami z nami .Jedni w modlitwie inni wspierajac duchowo.
Ps: Chcemy spelnic marzenie naszej cudownej ksiezniczki.Majusia marzy o wlasnym placu zabaw z trampolina z siatką.Po przeszczepie jeszcze dlugo nie bedzie mogla bawic sie wspolnie z innymi dziecmi na placach zabaw,a gdy bedzie miala wlasny maly ,skromny bedzie szczesliwa..Jesli mozecie prosze dolaczcie do tej akcji.Liczy sie kazda zlotówka.Dziękujemy ♥
-Do Krisa z rodziną:
Cudowni ,kochani i najlepsi z najlepszych-Dziękuję za wasze serca.
Szpik jest juz pobrany,jest go nawet troche wiecej.Jestem szczesliwa i z calego serca dziekuje dawczyni za ten wielki gest.Bedziemy czekac az ktoregos dnia pozwola nam poznac tak wspaniala osobę.
Szpik jest w drodze do Polski. Przeszczep bedzie przed godzina 13:00
Jesli chodzi o wyniki spadly juz ,jeszcze plytki sa w normie,a tez musza spasc,ale plus jest taki ze przy tej mega chemii plytki musza wynosic min 50 tys? ,wiec ze sa wyzsze ok,ale nie wiem co zrobia jesli jutro jeszcze beda na takim poziomie skoro do przeszczepu musza byc skondycjonowane ,czyli musza spasc. Troche to skomplikowane i za bardzo zamotalam sytuacje ,ale mysle ze rozumiecie o co mi chodzi.
Teraz Majusia sobie spi,jest zmeczona i bardzo nerwowa,ale slyszalam ze to normalne.
Co sie dzialo ,kiedy nie pisałam:
W dniu -3 Maja dostała najgorszy lek po ktorym dostala wstrzasu septycznego,drgawki,wymioty ,biegunka i goraczka wszystko pojawilo sie nagle i w jednej chwili,.Lek zatrzymano ,podano leki przeciwstrzasowe,antyalergiczne,przeciwgoraczkowe i po jakims czasie znow lek podloaczono mega ,niestety tak musi byc.Reszta leku splynela juz bez problemów,poza takim ze kazdej nocy Maja goraczkuje.Nie wiem czy to bedzie sie utrzymywalo dlugo,ale poki jest ten lek na pewno.
Jutro badania i plukanie i czekanie na dar zycia.
Ja zachorowałam ,musialam sie kurowac i tesknic za Maja.Do tej pory nie jest ze mna ok,ale maz juz byl zmeczony i musialam go zmienic,zreszta tak bardzo tesknilam za majeczka przez 3 cale doby jej nie widziałam.
Ciesze sie z jutrzejszego dnia,ale tez bardzo boje jak Majusia zareaguje na nowy szpik,jak go zaakceptuje jej organizm .Bedzie to walka ,ale musimy ja wygrac.
Maja wytrzymala juz tak wiele ,ze wytrzyma i to.Prosze was abyscie w tym dniu ,oraz w calym okresie przyswajania szpiku byli myslami z nami .Jedni w modlitwie inni wspierajac duchowo.
Ps: Chcemy spelnic marzenie naszej cudownej ksiezniczki.Majusia marzy o wlasnym placu zabaw z trampolina z siatką.Po przeszczepie jeszcze dlugo nie bedzie mogla bawic sie wspolnie z innymi dziecmi na placach zabaw,a gdy bedzie miala wlasny maly ,skromny bedzie szczesliwa..Jesli mozecie prosze dolaczcie do tej akcji.Liczy sie kazda zlotówka.Dziękujemy ♥
-Do Krisa z rodziną:
Cudowni ,kochani i najlepsi z najlepszych-Dziękuję za wasze serca.
niedziela, 8 grudnia 2013
Dzień -6
![]() |
przed operacją |




czwartek, 5 grudnia 2013
Coraz blizej
Coraz blizej przeszczepu,a ja sie wypalam psychicznie.
W sobote dzien -7. Czyli zaczynamy megachemie wyniszczajaca stary szpik.
Jutro juz podadza Mai jakas kroplowke przygotowywujaca ja do chemii.Boze moj. jak ja bardzo sie boje.
Maja jest slaba,ostatnimi dniami duzo spi i nie je w zasadzie nic od kilku juz dni.Krew miala toczona juz dwa razy poniewaz wyniki leca. z jakiegos powodu w dol.We wtorek byla operacja zalozenia cewnika .Byly perypetie ,ale o tym innym razem.Majusia dobrze zniosls znieczulenie. narkoze ,a przy okazji pobytu na sali operacyjnej pobrano jej szpik..Boli ja jesszcze trocheale nie ma sie co dziwic to przeciez ciecie na szyi i w okolicy piersi.Teraz ma i vascu port i cewnik.Prosimy was o wzmozona modlitwe rzeszczepza zdrowie Majusi i aby byla silna .P za tydzien .
Subskrybuj:
Posty (Atom)