poniedziałek, 4 listopada 2013

Termin wyjazdu na przeszczep

Dzis poznalismy date kiedy mamy sie stawic do szpitala w Lublinie,jest to 20 listopada.Powieci pewnie,ze powinnam sie cieszyc,ze to super wiadomosc,a ja sie boje,panicznie sie boje. Kazdego dnia cierpia dzieci,kazdego dnia umieraja to jest takie okrutne.Od kad Maja choruje zaczelam sie jednoczyc z ludzmi ktorzy rowniez borykaja sie z chorobami swoich dzievci,ktorzy tez stracili dzieci .Nie potrafie teraz byc obojetna na to cierpienie.Dzis przeczyralam na fb o umierajacej dziewczynie ktora dopiero wkraczala w doroslosc,a wieczorem pojawila sie informacja o malej dziewczynce ,takiej jak Maja,ktora tez umiera Czliwiek tak bardzo by chcial by to bylo tylko zlym snem,ale nie jest.Bardzo mi smutno kiedy czytam takie wiadomosci bo dzieci nie powinny cierpiec ani umierac .Dlatego tezz bardzo sie boje ,czy nic takiego nie spotka Mai? Nie ciesze sie choc powinnam cala azx drze. Majac w pamieci slowa lekarzy;-prosze papmietac iz bedzie to trudny przeszcze inny niz przy bialaczce ,bedzie bardziej obarczony ryzykiem.-Nie moge byc spokojna ,ale gdybym miala czekac jeszcze dluzej chyba bym to zniosla jeszcze gorzeej. Tak wiec 20 juz bedziemy w szpitalu,jesli chodzi o sama date przeszczepu nie wiem.Na poczatku zaczna nas przygotowywac wiec chwile zejdzie.Zrobia mase badan konsultacji a to wszystko wymaga czasu. Maja dzis znow ma biegunke,pojawia sie.ona coraz czesciej po chemii.Ogolnie jej stan jest dobry ,kazdego dnia przychodza nowe kartki i prezenciki dla Mai wiec ma co robic i nie mysli o innych nieprzyjembych rzeczach.Co do wyjazdu do Warszawy na kolejna chemie jeszcze nie wiemy jak to bedzie poniewaz ona wypada nam w puatek a 5 dni pozniej mamy byc jyz w Lublinie wiecc czy ja beda podawac dowiemy sie pewnie telefonicznie.

4 komentarze:

  1. Kochani, wierzymy że wkrótce wszystko dobrze się skończy i będziecie mogli cieszyć się spokojem i normalnością. Po tym wszystkim, co przeszliście, przechodzicie nie ma innej możliwości jak tylko ta - że wszystko odbędzie się pomyślnie. Jesteście bardzo dzielną rodzinką, która daje radę w każdej sytuacji - tak będzie i tym razem. Jesteśmy z Wami, pamiętamy o Was... Czekamy na dobre wieści po przeszczepie. Powodzenia :):):) Mama Stasia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzielna Pani Violetko rozumiem Pani obawy. Proszę jednak starać "odpędzać" złe myśli i myśleć pozytywnie. Życzę Państwu żeby ta informacja była początkiem i zwiastunem DOBREGO zakończenia Waszej "walki". Po nocy dzień następuje i oby był to dla Waszej całej Rodziny dzień piękny i słoneczny!!!!!! Moje myśli i serce jest z Wam, powodzenia!!!!i Bożena

    OdpowiedzUsuń
  3. Będziemy mocno trzymać kciuki!
    Pozdrawiamy!
    Rodzina Oliwki

    OdpowiedzUsuń